Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karolina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karolina. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 kwietnia 2015

Zostańmy wynalazcami...

Wczoraj poznaliśmy Brama. Uroczego kilkulatka, który marzy o tym by w przyszłości zostać wynalazcą. 
Kim jest wynalazca? Jak pracuje?
Zobaczcie... jak wiele wspólnego może mieć dorosły innowator i rekonstruktor z Bramem! Codzienne notatki, poszukiwania rzeczy wspaniałych, niesamowitych...


A ty? Co dziś wymyśliłaś/wymyśliłeś na nowo?

wtorek, 31 marca 2015

Niesforny Bram, czyli wizyta w kinie studyjnym Awangarda2

Wtorkowe marcowe przedpołudnie. Pochmurno i wietrznie, deszczowo a nawet śnieżnie. W sam raz, by z filiżanką kawy lub herbaty zasiąść w wygodnym fotelu, w przytulnym, ciepłym pomieszczeniu.... W sam raz, by w gronie dobrych znajomych obejrzeć znakomity film.
To przytrafiło się dziś części naszej grupy EDWiM.
Odwiedziliśmy fantastyczne miejsce. Wspięliśmy się po licznych schodach, by spotkać przemiłe osoby prowadzące w Olsztynie studyjne kino Awangarda2.

Dzieci ulokowały się na czerwonych sofach.
Dorośli na kinowych, wygodnych fotelach.


A wracając do domu... potwierdziło się przypuszczenie, że Bram jest wśród nas;-)

***

Niesforny Bram. Ciepły, familijny film. Prowokujący salwy śmiechy i łzy wzruszenia. Uroczy główny bohater, nie pozwala się nie lubić. Nawet gdy jest 'niesforny'... a może właśnie dlatego, że taki jest... Jest przecież dzieckiem.

Awangardo, dziękujemy!


sobota, 28 marca 2015

Zajęcia teatralne

W olsztyńskim Pałacu Młodzieży organizowane są fantastyczne zajęcia. Między innymi wspaniała zabawa z panią Magdą Marek, która wprowadza dzieci w świat teatru. Co poniedziałek grupa, w której w składzie są również edukowane domowo dzieciaki, ćwiczy i bawi się improwizując, deklamując.... i co tam jeszcze;-)



A finałem takich zabaw bywają przedstawienia. Jak to ostatnie przygotowane z okazji Dnia Świętego Patryka.
Koniecznie zajrzyjcie jeszcze do galerii Pałacu Młodzieży oraz do galerii gazety olsztyńskiej.

Matematyczny kangur i sprawdzian z...

Niektórzy lubią matematyczne wyzwania. Bawią ich ciekawe zadania, takie jakie od lat proponowane są w ramach konkursu matematycznego kangur. W tym roku również wybraliśmy się do zaprzyjaźnionej szkoły podstawowej, by podjąć się wyzwania.
A przy okazji nawiązywaliśmy nowe znajomości i rozwijaliśmy te już istniejące. Wygląda na to, że poza dobrze napisanym testem matematycznym, jeszcze lepiej wypadł "sprawdzian z socjalizacji" ;-)



Zaćmienie słońca.

Jedna z ważniejszych informacji, która przepływała z ust do ust, dotyczyła zaćmienia słońca. Część EDWiM odwiedziła tego dnia olsztyńskie planetarium, gdzie przygotowany został sprzęt, umożliwiający bezpieczne podziwianie zjawiska. Kolorowe filtry, specjalne szybki... i mnóstwo ciekawskich oczu... 


A poza oglądaniem przed budynkiem planetarium, jak tarcza księżyca zasłania stopniowo słońce... Wzięliśmy udział w 45minutowym pokazie specjalnym.. Pod kopułą planetarium obejrzeliśmy różnego rodzaju zaćmienia, jak również tranzyty planet. Zobaczyliśmy potrójne księżycowe zaćmienie na odległej planecie oraz to nam najbliższe zaćmienie słońca, tyle że z perspektywy pełnego przesłonięcia tarczy.
Było - jak zwykle - fantastycznie!

Zgodnie z Naturą - warsztaty.

Zgodnie z Naturą to ogólnopolski projekt edukacji ekologicznej skierowany do szkół podstawowych i gimnazjalnych. 
Informacje na temat tego projektu znajdziecie na stronie internetowej CEO Zgodnie z Nauturą

Przed warsztatami dzieci przygotowywały się w domach, realizując zajęcia inspirowane scenariuszami lekcji [tutaj]


 Niektóre hasła były dzieciom znane, inne zupełnie nowe.


Niektóre rzeczy rozpracowywane były w domu... a część zajęć odbyła się na podwórku.



Nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy scenariuszy nieco nie zmodyfikowali... Fantazja poniosła nas w rejony Natura2000 i bioróżnorodności...



A w dniu warsztatów?
W piątkowy poranek c
ień zmartwienia wkradał się na moje lico... Część dzieci wyjechała, część nie dojechała, byli też tacy, których zmogły kwestie zdrowotne... Co to będzie? Co to będzie... I nagle... zmartwienia prysły jak mydlana bańka... Przyjechała ekipa, która sprawiła, że przez kilka godzin dzieciarnia działała... 



A po warsztatach, gdy dzieci rozpoczęły opowiadanie o tym co wydarzyło się fajnego-i-ciekawego... to przestały mówić po godzinie! 



W finale padło hasło: - Czy możemy mieć jeszcze takie zajęcia? 
Chcemy jeszcze! 
Pozdrawiamy serdecznie i dzię-ku-je-my! grupa Edukacja Domowa Warmia i Mazury


sobota, 21 lutego 2015

Produkt deficytowy.

Największy problem edukacji domowej w wydaniu naszej rodziny? 
Czas.
W wiecznym deficycie.
Ciągłym niedostatku.
Nie działają magiczne sztuczki, nie skutkują próby stworzenia rozciągacza doby.
Czasu jest za mało, pomysłów zbyt wiele. Za dużo również pytań oraz rzeczy z gatunku "koniecznie do sprawdzenia!" lub "chcę więcej".



A cóż to, poza pomysłami, projektami, warsztatami, najwięcej tego czasu pożera... i co jednocześnie burzy odwieczny mit braku socjalizacji w edukacji domowej?

Kontakty.
Z rówieśnikami lub niekoniecznie. Kolegami, koleżankami, znajomymi i rodziną. Zarówno tymi chodzącymi do szkoły, jak i edukowanymi domowo. U nich, u nas, w przestrzeni publicznej lub kameralnie. 
Spotkania tematyczne lub zupełnie spontaniczne. Dające przestrzeń do swobdnych zabaw dzieci bez czujnego oka dorosłych, bez ciągłej kontroli i bez oceniania. Spotkania dłuższe niż kilkunastominutowa przerwa międzylekcyjna. Dające szansę zarówno na miły i twórczy czas, jak również na prawdziwe docieranie, zderzanie różnych poglądów, dyskusje a nawet dziecięce kłótnie... pierwsze miłości... przyjaźnie...

I choć wiem, że na brak czasu lekarstwem byłaby proste zrezygnowanie z kilku spotkań, projektów lub zajęć... To ciągle bilans zysków i strat sprawia, że wolimy mniej poleżeć do góry brzuchem, mniej przysłowiowo podłubać w nosie, nieco się pospieszyć... czasem podbiec... co jakiś czas utyskując na czasu deficyt ;-)

Karolina

czwartek, 12 lutego 2015

Warsztaty, seminaria, szkolenia, spotkania...

Nic się nie dzieje? 
Pustka? 
Cisza?
Nic bardziej mylnego... Dzieje się sporo... W zasadzie tyle się dzieje, że mimo posiadanych kilku głów i kilkunastu rąk, nie ma komu napisać na blogu.


Nie ma czasu na pisanie... Wklejka skrótu poniżej ;-)
Karolina


środa, 4 lutego 2015

Edu-różnorodność.

Jakże różnorodną jest grupa edukatorów domowych. Pochodzimy z różnych części kraju lub nawet świata. Mamy różny staż ED, różne doświadczenia szkolne i okołoszkolne. Nie zadziwiają mnie opinie wyrażane przez rodziców. Nie denerwują.... tylko czasem... 
Po przeczytaniu tekstu umieszczonego na stronie ChwileNaMiare... Po przeczytaniu wypowiedzi publikowanych w grupach na portalach społecznościowych...
Zadumałam się...
Mnie nie zaskakują pytania rozmówców. Ani wyrażane wątpliwości, bo te pojawiają się nawet u edukujących domowo [Tak, wiem, że nie u wszystkich]. Rad czasami posłucham, bo to rozwija moje postrzeganie świata, o perspektywę innych osób. Przecież posłuchać lub dać przestrzeń na czyjąs wypowiedź, nie oznacza wykonać i zastosować się.
To, że ludzie pytają, wydaje mi się naturalne. Edukacja domowa jest jednak niszowa;-) Nadal w kategorii 'nowość' ponieważ dopiero od niedawna o ED jest medialnie głośno. I mimo, że edukacja domowa w Polsce jest już pełnoletnia... Nadal niektórzy zastanawiają się, czy aby na pewno jest to zgodne z prawem i możliwe.
Ale czemu miałoby być inaczej? Czy fakt, że sami zainteresowani wiedzą... oznacza, że cały świat ma wiedzieć? Przyznaję, że jestem ignorantką w tak wielu kwestiach. Nie znam większości przepisów. I na wiele tematów mogłabym odpowiedzieć zdumionym "To w Polsce tak można?".

freepik


Fakt, że homeschooling wzbudza różne, nawet skrajne reakcje, też mnie nie zadziwia i nie mierzi... Wszak edukacja domowa, z rożnych względów, nie może być realizowana w każdym domu. Zatem dlaczego Ci, którzy tego nie uznają za "jedyną najsłuszniejszą z dróg" nie mieliby tego skomentować i skrytykować? Krytyka nie jest zła, o ile nie jest atakiem.

Posmutniałam.
Wypowiedzi, które tworzą obraz edukacji domowej w takiej formie nie budują dialogu. A przecież ta formuła edukacji nie musi być w opozycji poprzez udawadnianie pozostałym, że "są w błędzie" lub "są gorsi". Pozycjonowanie się w ten sposób, skazuje ED na nierówną walkę mniejszości. Warto znać atuty edukacji domowej, ponieważ niezaprzeczalnie je posiada. Dobrze o tym mówić, to oczywiste. Dlatego tutaj o edukacji domowej piszemy, choćby lakonicznie, choćby tylko sygnalizując czym dla nas ED jest.

Wolę funkcjonowanie obok siebie a nawet bycie razem, współpracę. O kobieto naiwnością przepełniona!;-) Szkoła prywatna, społeczna, publiczna. Edukacja domowa, demokratyczna unschooling. Formy zaspakajające różne potrzeby różnych ludzi. ED może wiele zaoferować szkołom, które nie są wyłącznie złe. ED może wiele skorzystać działając wespół "z systemem". W każdym razie, jak do tej pory, nam to się udaje.
Dzielić się wiedzą, pomysłami. Spotkać się i porozmawiać. Zrealizować projekt lub działanie. Cieszyć się tym, że budujemy. Nie tracić czasu na walkę o to czyj sztandar piękniejszą ma kokardę.
Karolina
P.S. Zerknijcie tutaj... Też ciekawie, prawda?
"The couple had been homeschooling for a couple of years, an experiment that gradually expanded into a 10-student “microschool” called Sesat School. This year, his students started attending AltSchool part-time, in what he calls a “hybrid” approach. He says it’s just one example of how a new crop of startups could use technology to create new educational models, somewhere between homeschooling and traditional school."

Świat Lego, czyli warsztaty, warsztaty...


       
Czy planetarium to tylko gwiazdy i planety? Oczywiście nie! 
   









Kilka dni temu mieliśmy okazję bawić się w salach planetarium fizyką, a dziś tworzyliśmy Świat Lego!

W zajęciach uczestniczyły dzieci z różnych środowisk. Praca przy kilkuosobowych stolikach była doskonałą okazją do ćwiczenia współpracy;-)

Karolina

czwartek, 29 stycznia 2015

Moc atrakcji.

Całe szczęście, że nasza grupa jest dość liczna. Możemy rozdzielić się na podgrupki i sprawdzić różne zajęcia.

Część ekipy rozpoczęła od zajęć w Pałacu Młodzieży (może pojawi się niebawem ich wpis?;-), reszta ruszyła do Planetarium. Z przygodami, a jakże. Najpierw kilka nieporozumień, trochę biegu między dwoma miejscami... Ale ostatecznie udało się dotrzeć na zajęcia w sali warsztatowej. 
Zabawna Nauka to godzina aktywności z polem magnetycznym, ruchomym obrazem, falami dźwiękowymi, ciśnieniem, robotami i robocikami, światłem... Mnogość rzeczy sprawiła, że przed zakończeniem zajęć już zapytałam się o możliwość spoktania naszej grupy na zajęciach tematycznych. Zamarzyły mi się zajęcia o konkretnej tematyce, by głębiej zająć się poszczególnymi zagadnieniami. 



Po warsztatach mieliśmy godzinę przerwy, którą spedziliśmy w bibliotece Planeta 11. Zdążyliśmy ogarnąć podstawowe potrzeby;-) i zostaliśmy wciągnięci w wir zabaw zorganizowanych przez grupkę przemiłych studentek.



Tuż przed 13tą ruszyliśmy znowu do Planetarium, aby (też z przygodą, tym razem zatytułowaną "numer rezerwacji";-) uczestniczyć w przedstawieniu improwizowanym na temat naszego Wszechświata. Tym razem nasza grupa powiększyła się o ekipe bawiącą od rana w Pałacu Młodzieży.

Podczas przedstawienia oglądaliśmy niebo po obu stronach naszego globu, ogladaliśmy glob z odległości umożliwiającej śledzenie toru każdej planety naszego Układu Słonecznego... Wybraliśmy się też nieco dalej, by spojrzeć na całą naszą Galaktykę... A potem, jeszcze oddaliliśmy się by zerknąć na przestrzeń usianą wieloma galaktykami.

Karolina

wtorek, 27 stycznia 2015

Kolorowy Wszechświat.

W województwie warmińsko-mazurskim trwają zimowe ferie, w związku z tym szereg miejsc organizuje dodatkowe spotkania. I tak na przykład w Planetarium można spędzić dwa tygodnie na różnych pokazach i warsztatach

Credit: galeria własna, zdjęcie wykonane przed pokazem.... 
ponieważ w trakcie światło telefonu przeszkadza w oglądaniu pokazu:-)

Dziś uczestniczyliśmy w interaktywnej opowieści na temat Kolorowego Wszechświata. Na czym polegała ta interaktywność? Prowadzący nie tylko opowiadał o planetach, satelitach, gwiazdach, mgławicach... ale zadawał pytania... a co najważniejsze... słuchał dziecięcych odpowiedzi;-)
Niby nic wielkiego... A jednak! 
Jaką planetę teraz odwiedzimy? Decydują okrzyki dzieci.
Gdy dzieciarnia zaproponowała aby pod koniec polecieć i zobaczyć Drogę Mleczną... Prowadzący pozwolił nam zajrzeć i tam.
Zresztą Prowadzący ujął mnie już na samym początku mówiąc o tym, że jest to w pewnym stopniu przygotowana, ale jednak improwizacja i prosi aby dzieci nie rozmawiały ze sobą... ale rozmawiały z nim, pytały, odpowiadały.


Z sali padało mnóstwo okrzyków. Jowisz. Księżyc. Ziemia. Mgławica Kocie Oko. Pierścienie z lodu... Słońce z wodoru. Kepler. Karzeł.
Fantastyczne!

Było ciekawie, było zabawnie. Był też moment gdy pędząc między asteroidami mój błędnik wykonał salto i musiałam zamknąć oczy by ukoić trzewia;-)

Karolina

P.S. Jak nazywa się planeta położona najbliżej nas?

poniedziałek, 26 stycznia 2015

Granice sztuki.

W minionym tygodniu, niektórzy z nas zmagali się z pierwszymi egzaminami. Do Warszawy ruszyła część naszej warminsko-mazurskiej drużyny. W sumie egzaminów podjęło się sześcioro uczniów.
A po egzaminach, Jasiek musiał wracać do domu, a pozostała część ekipy ruszyła do Muzeum Narodowego w Warszawie. Tam… zaczęliśmy od pysznej kawy, czekolady, ciast (mmmm…)… a potem zwiedziliśmy Galerię Faras… (tu nabieram głęboko powietrza… głęboko, gdyż targają mną emocje… przez moment bowiem poczułam się znowu jak dziecko, które w czasach głębokiego PRL zwiedza muzeum… zabrakło tylko kapci na buty… przykra atmosfera, powarkujące panie…)
Po wejściu na wyższe kondygnacje muzealnego budynku…. Ah! Galeria Dawnego Malarstwa Europejskiego / PEJZAŻ W SZTUCE NOWOŻYTNEJ Przerwa na muzealny sklepik, w którym było mnóstwo wspaniałych książek! A później uczta! Galeria Sztuki XX i XXI Wieku… Coś co tygryski lubią najbardziej! Poczułam się znowu jak w ulubionym Muzeum Narodowym w Krakowie.
Jednym z eksponatów były… nazwijmy to – klocki lego… I tu pytanie… Co sztuką jest i kiedy? Kto decyduje o tym, że tak zbudowane klocki znajdują swoje miejsce w galerii… A co z konstrukcjami, które powstają w naszych domach?
muzeum
Credit: galeria własna.
Granice sztuki….
Karolina
[wpis ukazał się na blogu paczka]

Noc Biologów

W kilku miastach Polski, nie tylko nocą, ale przez niemal cały piątkowy dzień, trwały spotkania w ramach akcji Noc Biologów.
Tak! Oczywiście my również tam byliśmy! :-)
Serdecznie dziękujemy studentom i pracownikom Wydziału Bilogicznego Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego.
Karolina

Warsztaty integracyjne i wstęp do ornitoterapii.

Piątkowe przedpołudnie to idealny czas na zorganizowanie warsztatów. Korytarze Pałacu Młodzieży ciche i puste… Wpisane w harmonogram zajęcia, rozpoczną się dopiero za kilka godzin… Jedna z sal, dzięki uprzejmości Pani Dyrektor, zostaje udostępniona nam. Nam, czyli mamom należącym do Rady Rodziców Pałacu Młodzieży.
Grupa dzieci mieszkających na Warmii i Mazurach, które realizują edukację w systemie pozaszkolnym, powiększyła się o kolejne osoby. W związku z tym, zajęcia będące wstępem do ornitoterapii, połączone zostały z częścią integracyjną.
Odkrywaliśmy.
Siebie dla siebie.
Siebie w oczach innych.
Innych dla siebie.
Momentami panowała pełna skupienia cisza. A czasami było głośno i gwarno.

Zajmowaliśmy się również ptakami… Odwiedziła nas Ewa Rumińska, opowiadała o ptakach naszego rejonu, również tych, które trafiły ‚pod skrzydła’ ptasiej kliniki Fundacji Albatros. Przygotowywała dzieci do uczestnictwa w programie ornitoterapii…. kto wie, może w gronie dzieci jest przyszły wolontariusz pomagający ptakom? A może to ptaki pomogą dzieciom?

zdjęcie (6)
 Dzieci, po raz kolejny, pracowały z zestawem materiałów Jestem na pTak!
Karolina, która podczas zajęć była asystentką Agnieszki ;-)

Sąd nad lekturą, czyli szklanka do połowy pełna

Nie zliczę w ilu miejscach i z iloma osobami rozmawiałam na temat lektur…
Uwielbiam wybierać. Wchodzę do biblioteki, przechadzam się między półkami… W księgarni oglądam okładki, upajam się zapachem nowego papieru, świeżego druku. Kupuję też książki przez internet, nie tylko w wersji papierowej, ale i jako ebooki.


Uwielbiam to poczucie wolności, samodzielności.
Nikt nie zmusza mnie do przeczytania tej czy innej książki.
Jednocześnie korzystam z recenzji, list, poleceń innych osób. Czytam blogi moli książkowych, zerkam na opinie, listy TOP10, zachowując przy tym krytyczność spojrzenia.
Robię to, ponieważ lubię czytać, a mam świadomość, że muszę wybrać, bo nie starczy mi życia na przeczytanie wszystkiego.
Robię tak, ponieważ przez lata nabierałam sprawności czytelniczej. W tym tej umiejętności odkładania na półkę książki, której w tym momencie „nie czuję” i bez zniechęcenia sięgnięcie po inną.

Klub Odkrywców.

Edukacja Domowa Warmia i Mazury posiada swój Klub Młodego Odkrywcy. Podczas listopadowego weekendu miałam okazję spotkać się w Centrum Nauki Kopernik z grupą opiekunów KMO. To był inspirujący czas, pełen odkryć.
credit: Adam Kozak, Centrum nauki Kopernik, fanpage
Miałam okazję m.in.: słuchać wystąpienia a następnie uczestniczyć w warsztatach z udziałem gościa specjalnego. Pan Sai Chandrasekhar opowiadał o działalności indyjskiej fundacji Agastia.
Ah! Haha! Aha!
Te dwie litery, ułożone w odpowiedni sposób oznaczają ideał procesu odkrywania świata. Ah! Zaciekawienie, zetknięcie z problemem, nowym zagadnieniem.
Haha! Radość i zabawa w trakcie poznawania…
Aha! Zrozumienie… :-)
Karolina

piątek, 23 stycznia 2015

The Dot Day

Jednym z pierwszych projektów był ten realizowany wespół ze... szkołami! Ha! A to ci niespodzianka!
Rzecz wydarzyła się 19.09.2014r, a oryginalny wpis został opublikowany na blogu Świat Kropki, a następnie skopiowany na inny homeschoolersowy bloog... a teraz i tutaj (ku pamięci!)





Początku dalsze dzieje...

Całe szczęście, że pierwszy wpis uczyniła Bogusia! Przypomniała ten magiczny moment, gdy w upalne lipcowe popołudnie, siedzeliśmy w 'ukrytym' kinie, przykryci kocami, z herbatą i kawą w dłoniach... (kliknij). 
Kolejny punkt, który ja mam w pamięci, to spotkanie w ogrodowej altanie.
Grzeje ciepłe słońce. Dzieci biegają po ogrodzie, po domu... Rodzice siedzą wokół stołu i rozmawiają... Poznajemy się.
Niespiesznie.
Z każdą niedokończoną rozmową nieco więcej o sobie wiemy.
Wciąż pozostając zagadką;-)


fot.: archiwum własne, Karolina, Edukacja Domowa Warmia i Mazury; CC BY SA


Trwają wakacje, czyli najlepszy czas do nauki. Zatem dzielimy się inspiracjami, linkami do ciekawych miejsc. Pod koniec lipca powstają pierwsze plany wspólnych warsztatów, projektów edukacyjnych. Sondujemy co, kto, ile może.

A potem rusza już lawina. Wydarzeń, zdarzeń, rozmów, działań.
Nadal się poznajemy, nadal się znamy-ale-nie-znamy.
Karolina

czwartek, 22 stycznia 2015

...ale jak?

Dzisiejszy wpis Bogusi, pchnął mnie ku wspomnieniu jednej mojej notatki... A to z kolei uruchomiło proces "wpisu inspirowanego". ;-)

Ile godzin dziennie?
To zależy. Nie wiem. Różnie. Cały czas. W ogóle.
Wbrew pozorom, każda z powyższych odpowiedzi jest w równym stopniu właściwa.

Ale jak?
Przy stole, w podróży, w autobusie, samochodzie, latem... na trawie... na plaży, w ogrodzie. W bibliotece, domu kultury, na ulicy, w urzędzie.
Z podręcznikiem, książką, tabletem, komputerem... z patykiem w dłoni lub z pustymi rękoma.
Rozmawiając, dyskutując, szukając.
Razem, oddzielnie. Zespołowo, indywidualnie.
Czasem inspiruje dorosły, często dziecko.... a czasem podstawa programowa

Jak długo tak będziecie?
Nie wiem. Może już jutro skończymy domowo, a zaczniemy szkolnie? ;-)


By vecteezy in CartoonNatureAnimals, freepik.com

Ile rodzin, ile dzieci, tyle różnych wersji. Każdy nieco inaczej prowadzi swoją edukację domową...
Nasza, na przestrzeni kilku lat, ewoluowała...I proces ten nadal trwa. Narodziła się gdzieś w naszych głowach, pojawiła w rodzinie. Teraz rośnie i rozwija się. 
Mam wrażenie, jakby dojrzewała razem z nami.
Czasem jest kapryśna, ma kiepski nastrój... Wówczas sama pytam siebie - czy warto? 
Czasem perliście się śmieje, robi 'pierwszy krok'... Wówczas sobie odpowiadam - warto!
Jestem ciekawa jak edukacja domowa będzie się zmieniała. Jak długo będzie obecna w naszym domu... i co też z niej wyrośnie;-)

Karolina